Batman Arkham Knight

Czy Batman: Arkham Knight został w końcu naprawiony?

Do tej pory na łamach naszego portalu nie poruszaliśmy tematu gry, która być może zaliczyła najgorszą premierę ostatnich 10 lat. Przynajmniej jeśli chodzi o blaszaki, bo wersje konsolowe zaliczyły start jak najbardziej udany. Oczywiście nie należy z tego powodu otwierać szampanów i odpalać fajerwerków - to powinna być norma. Producentem gry jest w końcu Warner Bros. Zajmijmy się jednak tym, co nie poszło.

A miało być tak pięknie...

Seria nowych Batmanów została zapoczątkowana w 2009 roku. To wtedy pojawił się Arkham Asylum. Gra oczarowała systemem walki. Płynne i efektowne sekwencje ciosów to istna poezja. Do tego po ukończeniu gry nie było potrzeby wymiany gamepada. System walki był intuicyjny i nie narażał nas na nerwy związane ze skopanym sterowaniem. Druga i trzecia część - Arkham City i Arkham Origins, to jeszcze więcej, ale w sumie tego samego. Nie było jednak powodu do narzekań. W grze zakochali się nie tylko fani Batmana. To po prostu doskonała i doszlifowana gra akcji. Czwarta część pojawiła się na sklepowych półkach i w dystrybucji cyfrowej 23 czerwca.

Podobnie, jak trzy poprzednie produkcje, za nowego Batmana odpowiedzialne było studio Rocksteady. Autorzy sukcesu powrotu superbohatera w czarnej pelerynie na dyski twarde naszych komputerów odtrąbili premierę i... gra odnotowała bardzo wysokie oceny - Metascorem na poziomie 91 punktów mało który tytuł może się w końcu pochwalić. Jednak pozytywne recenzje i oceny dotyczyły wersji na PlayStation 4. Recenzje użytkowników portu na komputery stacjonarne były druzgocące. W większości negatywne opinie (około jedna trzecia z puli ponad tysiąca była pozytywna - myślimy, że wklepana nawet bez odpalenia gry) rozlały się po Steamie. Problemy techniczne okazały się koszmarne. Losowe dropy frameratu i zawieszanie się produkcji zachęcały do zwołania całej rodziny na oglądanie pokazu slajdów. Tylko to niestety nie wakacyjne zdjęcia, a gra, na produkcję której wydano dziesiątki milionów zielonych.

Rozwiązania zaproponowane przez twórców na oficjalnym forum dotyczyły podniesienia wydajności. Pojawiły się instrukcje co do zalecanych ustawień graficznych na minimalnej i zalecanej konfiguracji. Dodatkowo autorzy bubla podnieśli oficjalne wymagania tytułu. Po jego premierze! Zmiana to niebagatelna. Okazało się, że gdy chcemy sobie pograć, potrzebny będzie dwa razy mocniejszy procesor i 2 GB RAM-u więcej niż w pierwotnie przedstawionej minimalnej konfiguracji. Uruchomiono także specjalną stronę z formularzem do zgłaszania problemów, jakie gracze napotykali na swojej drodze. Nic się nie zmieniało, a czas leciał. W końcu zdecydowano się wycofać grę ze sprzedaży. Oczywiście tylko wersję PC. Co poszło nie tak? Przy okazji poprzednich części serii, które tworzyło Rocksteady, studio zajmowało się też wersją PC. Tym razem jednak zapadła decyzja, żeby prace nad portem pecetowym zlecić innemu zespołowi. Według plotki, na prace nad Batman: Arkham Knight na PC miał on tylko dwa miesiące. Gniot miał pojawić się ponownie na platformie Steam już po wyeliminowaniu wszystkich błędów.

Co obiecano? Więcej niż na ostatnich wyborach - wydajność zostanie poprawiona, będziemy mogli (ponoć bezproblemowo) grać w więcej, niż trzydziestu klatkach na sekundę, nie doświadczymy też błędu, jaki uaktywniał się, gdy graliśmy w niższych rozdzielczościach. Co zrobiono? W pierwszym patchu naprawiono wyłączający się deszcz... W międzyczasie pojawiła się informacja jakoby Warner Bros (wydawca) wiedział o problemach z Arkham Knight niemal od roku. Szansę na szczęśliwy finał dostaliśmy w lipcu. Na steamowej stronie gry pojawiło się oświadczenie, w którym wydawca zapowiadał rychłe wydanie „przejściowego patcha”. Nic z tego - kolejne oficjalne informacje przesuwały pojawienie się Batmana na wrzesień. Przełom nastąpił przypadkiem. Niechcący udostępniono bowiem patch, choć nie był jeszcze gotowy do publicznego wydania, poprawiający praktycznie wszystkie wady pecetowego portu. Mogli nim cieszyć się tylko ci, którzy nabyli już grę.

Sytuacja obecna

Do ponownej sprzedaży tytuł trafił dosłownie kilka dni temu. Cztery miesiące od premiery. Doczekaliśmy się sporej ilości bonusów: wraz Arkham Knightem dostaniemy za darmo Asylum, City i Origins. Spieszcie się jednak. Promocja dotyczy zamówień do jutra (16 listopada). Poza tym dorzucą nam dodatki do Team Fortress 2 i Community Challenge Pack. No dobrze, a co z tymi, którzy kupili grę podczas „pierwszej” premiery? Mogą oni dostać pełny zwrot pieniędzy do końca tego roku niezależnie od tego, jak długo grali oni w ten produkt. Ci zaś, którzy pozostaną przy grze, mogą liczyć na naprawę kolejnych błędów. Jeśli myślicie, że gra w obecnej formie jest od nich wolna, musimy Was rozczarować.

Wiedźmin 3 Dziki Gon - kulisy powstania pierwszego dodatku

Kulisy powstania pierwszego dodatku do Wiedźmina 3

Wiedźmin 3: Dziki Gon otrzymał pierwszy z dwóch zaplanowanych dodatków fabularnych. Serca z Kamienia okazało się świetnym rozszerzeniem, które chwalą nie tylko recenzenci, ale przede wszystkim najważniejsza w tym przypadku grupa, czyli gracze.

Jeśli macie na pokładzie Windowsa 10, zaopatrzcie się w 12 GB pamięci RAM. Bez tego gra nadal będzie klatkować. Użytkownicy „siódemki” są w nieco lepszej sytuacji. Gdy zaczną się dropy, pomaga restart gry. Tymczasowe rozwiązanie zaproponowali sami developerzy. Problem z wydajnością dotyczy wciąż konfiguracji z SLI i Crossfire, czyli tych wykorzystujących więcej niż jedną kartę graficzną. Oczywiście są także szczęśliwcy, którym tytuł śmiga w 60 kl/s. Niektórzy zauważyli wzrost wyświetlanych klatek z 9-17 na 20-30.

Sam jestem posiadaczem kopii tej gry i muszę przyznać, że szczęśliwym trafem gra działa dość poprawnie. Przejście jej zajęło mi około 20 godzin. Grając w średnio/wysokich ustawieniach przy rozdziałce 1920x1080 odnotowywałem spadki fpsów, pewnie ze względu na 8 GB pamięci. Jako jednak, że wciąż pozostaje wierny windzie numer 7, sytuację ratowały restarty tytułu.

Możecie zaryzykować z kupnem produkcji w obecnym kształcie. Zawsze (do końca roku) można zwrócić zakup. Może będziecie szczęśliwcami, którym gra będzie działać, jak należy. Poza tym dostaniecie poprzednie trzy części za free (promo do 16.11). Arkham Knight, to mimo wszystko bardzo udana kontynuacja przygód Mrocznego Rycerza, pod warunkiem, że da się w to grać. Autorzy mówią wprost, że pewnych błędów już się nie da naprawić, nad innymi zamierzają jeszcze popracować.

fot. Warner Bros Interactive Entertainment - Batman: Arkham Knig

Komentarze czytelników:

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!

pomidor

* Wysyłając komentarz, potwierdzasz znajomość regulaminu portalu. Autor komentarza ponosi odpowiedzialność za jego treść, z kolei wydawca portalu zastrzega sobie możliwość moderacji treści i publikacji wyłącznie komentarzy najlepszych merytorycznie.

[TEST] Monitor AOC AGON AG273QCX - gamingowe 27 cali z 144 Hz

[TEST] Monitor AOC AGON AG273QCX - gamingowe 27 cali z 144 Hz

27-calowy monitor dla graczy AOC AG273QCX to dobry krok w rozwoju gamingowej linii AGON. Jego najważniejsze cechy to matryca 144 Hz o rozdzielczości QHD i niski czas reakcji.

Dzisiaj premiera Heavy Rain PC! Gra jest dostępna w Epic Games S

Dzisiaj premiera Heavy Rain PC! Gra jest dostępna w Epic Games Store

Premiera Heavy Rain w wersji na PC już dzisiaj! Grę można kupić za pośrednictwem Epic Games Store. W sklepie jest dostępna także wersja demo hitu Quantic Dream.

Pierwsze recenzje A Plague Tale: Innocence – czarny koń w wyścig

Pierwsze recenzje A Plague Tale: Innocence – czarny koń w wyścigu o tytuł Gry Roku?

A Plague Tale sprostało, a nawet przebił to, czego spodziewano się po produkcji Asobo Studio. Średnia wyliczona na podstawie 18 recenzji wersji PC to 82/100. Jeszcze lepiej gra została oceniona przez samych graczy.

RAGE 2 zbiera pierwsze, przeciętne oceny

RAGE 2 zbiera pierwsze, przeciętne oceny

Druga część średnio przyjętego RAGE była kolejną szansą na powrót do czasów, gdzie w strzelankach najważniejsze była dynamiczna rozwałka. W drugiej odsłonie strzelanie rzeczywiście sprawia frajdę i zostało zrealizowane znakomicie.

Syndicate najlepszą częścią serii Assassin’s Creed?

Syndicate najlepszą częścią serii Assassin’s Creed?

O Assassin’s Creed: Syndicate można powiedzieć: Unity na sterydach. Wszystko jest tu przemyślane i zrealizowane lepiej w tym największa bolączka serii, czyli powtarzalne zadania poboczne. Te rozsiane na terenie Londynu są zróżnicowane jak nigdy wcześniej.

[TEST] Monitor Philips 276E8VJSB – 4K w atrakcyjnej cenie

[TEST] Monitor Philips 276E8VJSB – 4K w atrakcyjnej cenie

Największą siłą przyciągania testowanego monitora jest bez wątpienia rozdzielczość. Wysokie zagęszczenie pikseli przekłada się na niesamowicie ostry i szczegółowy obraz, który robi wrażenie głównie podczas grania i oglądania filmów.

[TEST] Monitor AOC 24V2Q – budżetowy ideał?

[TEST] Monitor AOC 24V2Q – budżetowy ideał?

Za cenę nieco ponad 500 zł dostajemy nowocześnie wyglądający sprzęt z zaskakująco dobrą jak na ten przedział cenowy matrycą.

Polub nas na Facebooku'u
W celu ułatwienia korzystania z serwisu, strona wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, korzystając z opcji swojej przeglądarki internetowej. Kliknij zgadzam się, aby informacja ta nie pojawiała się ponownie.
Zgadzam się