Assassin’s Creed: Unity po latach. W końcu grywalny?

Assassin’s Creed: Unity po latach. W końcu grywalny?

Jeśli regularnie odwiedzacie nasz portal, doskonale wiecie, jakie mam zdanie o Assassin’s Creed Odyssey. Uważam, że jest to gra pełna głupot i podobnie, jak Origins nie powinna być traktowana, jako kolejna, pełnoprawna odsłona cyklu. Zmieniło się po prostu zbyt dużo. Po odbiciu się od nowego pomysłu na kontynuowanie serii, z którą spędziłem setki godzin postanowiłem wrócić do Paryża w Assassin’s Creed: Unity. Czy w 2019 da się i warto w niego zagrać?

Assassin’s Creed Odyssey to najgłupsza gra, z jaką miałem do czy

Assassin’s Creed Odyssey to najgłupsza gra, z jaką miałem do czynienia w ostatnich latach

Z grą spędziłem jakieś kilkanaście godzin i dłużej nie dałem już rady. Jest ona bowiem w moim odczuciu wyjątkowo… głupia.

Przenieśmy się do końcówki roku 2014. Wtedy to oczekiwania graczy napędzone przenosinami serii na nowy silnik i najnowszą generację konsol zetknęły się ze stanem faktycznym produkcji Ubisoftu. Trzeba powiedzieć wprost i dosadnie, że w dniu premiery dostaliśmy niegrywalnego gniota. Oprócz licznych bugów rozgrywkę uniemożliwiała fatalna wręcz optymalizacja. Nawet na ówcześnie najmocniejszych kartach graficznych płynność spadała do poziomu kilkunastu klatek na sekundę. Ostatecznie gra została załatana pięcioma poprawkami.

Nie wszystko zostało naprawione

Nawet dzisiaj na karcie GTX 1080 po OC pracującej z Ryzenem 5 2600 i 16 GB pamięci RAM taktowanej zegarem 3100 Mhz zdarzają się spadki klatek, a w kawiarni, która stanowi bazę wypadową mam stałe 30-45 fps. Uparłem się jednak na to, żeby grać z włączonym wygładzaniem krawędzi. Po wyłączeniu tej opcji framerate szybuje wysoko ponad 100 kl/s. Dodam, że korzystam z rozdzielczości 2560x1080. Komfort rozgrywki, jeśli chodzi o płynność wyświetlanego obrazu, oceniam na bardzo dobry. Zupełnie inaczej należy mówić o sposobach, którymi udało się to osiągnąć.

Ubisoft poszedł po linii najmniejszego oporu i poprawił optymalizację kosztem jakości oprawy graficznej. Mowa tu szczególnie o zasięgu rysowania obiektów i ich poziomie szczegółowości. Krótko mówiąc, im dalej od bohatera znajduje się dany obiekt np. budynek lub postacie niezależne, tym gorszy jest ich wygląd. Dzieje się tak za sprawą wgrania uproszczonego modelu i tekstur w niskiej rozdzielczości. Jest to zabieg powszechnie stosowany w grach. W Assassin’s Creed: Unity jest jednak ten problem, że zasięg, w którym widzimy pełną szczegółowość obiektów, jest bardzo mały.

W praktyce wygląda to tak, że podczas biegu przez ulice Paryża tuż przed Arno wczytują się lepsze jakościowo tekstury i modele, całe obiekty np. flagi, latarnie, a w przypadku wersji na PS4 nawet ludzie. Identyczny sposób na zwiększenie płynności zastosowano w Syndicate i w Origins, w którym jeden z patchów znacząco zredukował LoD. Czy razi to w oczy? Jak najbardziej tak. Efekt pop up towarzyszy graczowi przez cały czas rozgrywki. Niska jakość tekstur w „oddali” jest szczególnie paskudna, gdy wejdziemy na wysoki budynek i możemy „podziwiać” architekturę Paryża podczas synchronizacji punktów widokowych stanowiących potem stacje szybkiej podróży.

Paryż nadal potrafi zachwycić

Pomimo tych sporych niedogodności Unity jest dzisiaj grą godną polecenia wszystkim fanom serii, którzy po rozczarowującej kondycji w dniu premiery porzucili Paryż i do niego nie wrócili. Pozostając przy techniakaliach wypada wspomnieć, że grafika w dalszym ciągu może się podobać. Zarówno modele postaci, jak i budowle są pełne szczegółów pod warunkiem, że oglądamy je z bliska. Największy zachwyt budzi oczywiście katedra Notre Dame, która została odtworzona z uwzględnieniem najmniejszych detali. To jedna z ostatnich okazji, aby podziwiać jej witraże, które zostały bezpowrotnie zniszczone we wczorajszym wielkim pożarze.

Assassin’s Creed Unity notre dame

Podobać może się cały Paryż i gęste tłumy, które wypełniają jego ulice. W mieście nie brakuje także zadań pobocznych. Najciekawsze z nich to dla mnie śledztwa. Pozostałe jak np. zagadki Nostradamusa i Opowieści z Paryża wykonywałem jedynie, gdy się one na trasie do misji głównych. Podobnie robiłem ze znajdźkami w postaci skrzyń i kokard.

Fabuła i rozgrywka

Głowna historia opiera się na oklepanych schematach, ale mnie wciągnęła. Warto jednak wiedzieć, że chociaż akcja dzieje się w Paryżu objętym Rewolucją Francuską to podczas rozgrywania fabuły jest ona jedynie tłem i nie uczestniczymy we wszystkich jej najważniejszych wydarzeniach. Znacznie więcej z rewolucji znajdziecie w zadaniach pobocznych.

Sama rozgrywka to stary, dobry Assassin’s Creed, ale znacznie bardziej rozbudowany. Zacznijmy od najważniejszego, czyli od swobodnego przemieszczania się po mieście. Wspinaczka jest tutaj płynniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. W dużej mierze to zasługa dodania całej masy nowych animacji oraz systemu szybkiego schodzenia z wysokości. Twórcy otworzyli także drzwi wielu budynków, dzięki czemu można przebiegnąć przez zwykłe domy i wyskoczyć przez okno, aby zmylić pościg.

Jeszcze więcej nowości

W stosunku do wcześniejszych części w Unity dostaliśmy także szeroki zakres możliwości dostosowywania uzbrojenia. Dotyczy to przede wszystkim stroju i uzbrojenia Arno. Kapturów, napierśników, pasów, nogawic, szpad, pistoletów i innych elementów jest tu całe zatrzęsienie. Wszystko to nie tylko wygląda świetnie, ale i wpływa na poziom zdrowia, łatwość pozostawiania w ukryciu oraz zadawane obrażenia. Walka jest satysfakcjonująca i została zrealizowana efektownie, ale najwięcej radości czerpałem ze skradania się i cichego eliminowania celów. Nie zawsze jest to jednak możliwe.

Assassin’s Creed Unity dostosowywanie

Nowością w serii wprowadzoną po raz pierwszy właśnie w Unity są misje, które można rozegrać w trybie kooperacji online. Niestety, nie miałem z kim ich rozegrać i nie jestem w stanie powiedzieć o nich nic więcej poza tym, że niektóre umiejętności, które można wykupić za ukończenie misji fabularnych, oddziałują także na partnera.

Czekajcie na promocję

Na koniec pozostało najważniejsze pytanie: czy warto wrócić do Unity? Moim zdaniem tak. Pomimo upływu lat gra praktycznie się nie zestarzała i jest grywalna na współczesnych kartach graficznych. Problemem pozostaje jednak jej cena. 120 zł na Steam za blisko 5-letnią produkcję, która jest daleka od ideału (głównie przez wyjątkowo mały zasięg rysowania i nieciekawe misje poboczne) to zdecydowanie za dużo. Zainteresowanym radzę poczekać na promocję, co najmniej -50%.

fot. assassinscreed.com

Komentarze czytelników:

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!

pomidor

* Wysyłając komentarz, potwierdzasz znajomość regulaminu portalu. Autor komentarza ponosi odpowiedzialność za jego treść, z kolei wydawca portalu zastrzega sobie możliwość moderacji treści i publikacji wyłącznie komentarzy najlepszych merytorycznie.

Gry, które w dniu swojej premiery były niegrywalne – część trzec

Gry, które w dniu swojej premiery były niegrywalne – część trzecia

Trzecia i ostatnia część cyklu o zabugowanych grach traktuje o 6 produkcjach, które w dniu swojej premiery pozostawiały sporo do życzenia. Są to: APB, Final Fantasy 14, Battlefield 4, Dead Island, ArchAge i EVE Online: Trinity.

Darmowe The End is Nigh i Azbu już w Epic Games Store. Co za tyd

Darmowe The End is Nigh i Azbu już w Epic Games Store. Co za tydzień?

W Epic Games Store pojawiły się kolejne darmowe gry do pobrania. Tym razem są to platformówka The End is Nigh i relaksujące Azbu. Wiemy, co zostanie udostępnione za tydzień.

Kalibracja monitora – dlaczego producenci nie przeprowadzają jej

Kalibracja monitora – dlaczego producenci nie przeprowadzają jej sami?

Fabryczne ustawienia obrazu (kolorów) w monitorze rzadko spełniają oczekiwania użytkownika. Konieczna staje się kalibracja. Dlaczego producenci nie przeprowadzają jej na etapie produkcji?

W pierwsze Diablo można zagrać w przeglądarce internetowej

W pierwsze Diablo można zagrać w przeglądarce internetowej

Diablo 1 pojawiło się na kolejnej „platformie”. Hack'n'slash dostępny od teraz również przez przeglądarkę został oparty o kod źródłowy odtworzony na podstawie oryginalnej gry Blizzarda.

Gry, które w dniu swojej premiery były niegrywalne – część druga

Gry, które w dniu swojej premiery były niegrywalne – część druga

W historii elektronicznej rozrywki nie brakuje gier, które w dniu swojej premiery były niegrywalnymi gniotami. Czasami problemy potrafiły utrudniać lub wręcz uniemożliwiać rozgrywkę przez wiele miesięcy.

The Division 2 to najlepiej sprzedająca się gra (do tej pory) w

The Division 2 to najlepiej sprzedająca się gra (do tej pory) w 2019 roku

The Division 2 zaliczyło marny start, ale z czasem stało się najlepiej sprzedającą się grą w 2019 roku. Produkcja Ubisoftu znalazła wielu odbiorców wśród pecetowców.

Promocje na gry w sklepie GOG. Obniżki cen na wyprzedaży sięgają

Promocje na gry w sklepie GOG. Obniżki cen na wyprzedaży sięgają 90%

W sklepie GOG pojawiły się promocje na amerykańskie i kanadyjskie gry. Obniżki cen sięgają nawet 90%! Oferta promocyjna obowiązuje do 8 lipca. Wyprzedaż obejmuje blisko 400 produkcji.

Polub nas na Facebooku'u
W celu ułatwienia korzystania z serwisu, strona wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, korzystając z opcji swojej przeglądarki internetowej. Kliknij zgadzam się, aby informacja ta nie pojawiała się ponownie.
Zgadzam się