Gry, które w dniu swojej premiery były niegrywalne – część pierw

Gry, które w dniu swojej premiery były niegrywalne – część pierwsza

Coraz częściej gry w czasie swojej premiery to niedokończone produkty, które dopiero z czasem otrzymują aktualizacje usuwające największe bugi oraz dodające nową zawartość. Nowa jest ona tylko z nazwy, bo niejednokrotnie sprawia ona wrażenie wyciętej z gotowej produkcji i następnie sprzedawanej w formie DLC. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej.

Co jakiś czas tytułu i to nawet te, za którymi stoją duże studia i wydawcy oraz wielomilionowe kampanie marketingowe debiutują na rynku w kształcie, który sprawia wrażenie wycieku w połowie procesu produkcji. Niestety takie wypadki zdążają się niezwykle rzadko i potworki, które co jakiś czas pojawiają się w sklepach jako gotowe produkty, zostały wydane w fatalnym stanie w pełni świadomie. Wpływ na to mogły mieć goniące terminy, zbyt mała ilość rąk do pracy, chciwość i bezczelność wydawcy i inne czynniki.

Okazuje się, że gier, które w dniu swojej premiery były niegrywalne z powodu problemów technicznych lub fatalnej jakości rozgrywki było sporo. Na tyle, że postanowiliśmy podzielić ich zbiór na kilka części. W pierwszej z nich znajdziecie najbardziej znane tytułu. Ich kolejność jest przypadkowa.

Batman: Arkham Knight

Warner Brothers wydało pecetowy port Barman: Arkham Knight w fatalnym stanie. Optymalizacja była tragiczna, a do tego limit klatek wynosił 30. Warto wspomnieć także o ustawieniach tekstur. Do wyboru były jedynie „normalne” i „niskie”. Problemy z grą na PC były na tyle poważne, że produkcja została wycofana z usługi Steam i innych sklepów internetowych. Nietoperek powrócił dopiero po długich miesiącach załatany licznymi poprawkami, które i tak nie zdołały naprawić wszystkich błędów. Z czasem pojawiły się kolejne patche i obecnie Batman: Arkham Kniight działa i wygląda bardzo dobrze. Sam ukończyłem grę dość niedawno i podczas rozgrywki nie uświadczyłem żadnych problemów.

Fallout 76

Fallout 4 nie było najwyższych lotów, ale sprzedało się świetnie, po co więc przykładać się do kolejnej odsłony – tak zapewne pomyślała Bethesda i wypuściła grę, którą w akcie rozpaczy i totalnej desperacji zaczęto dodawać za darmo do gamepadów i „gumek” na analogi.

Problemy Fallout 76 rozpoczęły się jeszcze przed jej debiutem. Gracze, którzy złożyli zamówienia przedpremierowe, aby uzyskać dostęp do bety, zauważyli, że jest ona dostępna tylko przez kilka godzin dziennie w niektóre dni tygodnia i często w porze, która była niedogodna dla wielu osób. Pojawił się także problem, który zmusił graczy do ponownego pobrania bety (45 GB) oraz taki, który uniemożliwiał odinstalowanie produkcji.

Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. W czasie debiutu Bethesda zapowiedziała, że w Fallout 76 będzie można napotkać na „spektakularne” błędy, ale usterki, pomimo że było ich wiele, stanowiły jedynie część problemu. W wersji na PC brakowało tak podstawowych funkcji, jak „naciśnij-by-mówić”, czatu tekstowego i obsługi rozdzielczości ultrapanoramicznych. W opcjach graficznych zabrakło możliwości dostosowania DoF, FoV, wyłączenia rozmycia i Vsync. Wisienką na niesmacznym torcie był brak suwaka jasności.

Gwoździem do trumny było naganne potraktowanie graczy, którzy zamówili edycję Power Armor Edition w cenie 200 dolarów. Jej wysyłka się opóźniła i w ramach rekompensaty Bethesda rozdała klucze do wersji cyfrowej. Kiedy w końcu paczka dotarła do graczy, okazało się, że zamiast atrakcyjnej torby otrzymali oni nylonowy worek. Ta pierwsza była bowiem zbyt droga w produkcji. Tym razem rekompensatą było 500 Atomów, czyli wewnątrzgrowa waluta, za którą płaci się prawdziwymi pieniędzmi. Wspomniany pakiet w sklepie jest wart… 5 dolarów.

Assassin’s Creed: Unity

Pierwsze problemy pojawiły się bardzo szybko. Postaciom niezależnym brakowało twarzy, liczba klatek na sekundę była bardzo mała, a problemy z kolizją powodowały, że kierowana przez gracza postać wpadała w ziemię. Równie skopany został tryb współpracy. Pierwsi o fatalnym stanie produkcji poinformowali sami gracze. Recenzje krytyków zostały bowiem objęte embargiem, które zakazywało im publikacji przez pierwszych dwanaście godzin od premiery gry. Ubisoft doskonale zdawał sobie sprawę, jaką kaszanę wypuścił na rynek.

Katastrofa była na tyle duża, że wydawca zrezygnował z płatnej przepustki sezonowej i rozdawał darmowe gry każdemu, kto zdążył ją kupić.

World of Warcraft

Mało kto pamięta dzisiaj o początkach WoW-a. Blizzardowi w 2004 roku wydawało się, że 500 pracowników i 40 serwerów zapewni udany start ich fantasy MMO. Zainteresowanie graczy okazało się jednak zbyt duże. Serwery nie mogły poradzić sobie z tak wielkim i nieoczekiwanym naporem. W praktyce oznaczało to kolejkę do zalogowania, w której utknęło tysiące graczy. Niektórzy byli z niej wyrzucani i musieli stawać w niej od nowa, na szarym końcu. Nawet podwojenie liczby serwerów nie rozwiązało problemu. Sytuacja wymusiła na Zamieci wstrzymanie wysyłania fizycznych kopii do sklepów, w obawie przed tym, że graczy w dalszym ciągu będzie przybywać.

Podobne problemy pojawiły się w 2014 roku, kiedy to światło dzienne ujrzało rozszerzenie Warlords of Draenor. Wtedy także tworzyły się długie kolejki graczy pragnących sprawdzić nową zawartość.

Diablo 3

Error 37. Każdy, kto próbował zagrać w trzeciego diabełka w dniu premiery w 2012 roku, zobaczył Błąd 37 tyle razy, że prawdopodobnie wypalił on się w matrycy ich monitora. Po ponad dekadzie oczekiwania na kolejną odsłonę hitowej serii hack’n’slashy od Blizzarda fani Diablo chcieli dobrać się do niej jak najszybciej. Niestety, spotkała ich przykra niespodzianka. Zamiast świetnej zabawy czekał na nich Error 37.

Była to kolejna gra z trybem dla jednego gracza, która wymagała stałego połączenia z Internetem i kolejna produkcja, której serwery były niedostępne jeszcze przez wiele dni od chwili oficjalnego debiutu. Nawet po późniejszym wycofaniu się z pomysłu domu aukcyjnego, za którego pośrednictwem gracze kupowali itemy, zamiast je zdobywać, zabijają kolejne zastępy piekielnych pomiotów, gra nadal uniemożliwiała rozgrywkę w trybie offline.

Diablo 3 to nie tylko przykład kiepskiego startu, ale i niewystarczającego wsparcia gry po premierze. Co prawda, dość szybko pojawił się świetny dodatek, ale od kilku już lat gra pozostaje poza zainteresowaniem twórców i jedyne nowości, jakie oferuje to kolejne sezony, które od pozostałych różnią się jedynie kosmetycznymi nagrodami do zdobycia.

fot. fallout.bethesda.net

Komentarze czytelników:

Podziwiam że sie chce. Gratulacje za fajne i ciekawe artykuły.

Dzięki! :)

pomidor

* Wysyłając komentarz, potwierdzasz znajomość regulaminu portalu. Autor komentarza ponosi odpowiedzialność za jego treść, z kolei wydawca portalu zastrzega sobie możliwość moderacji treści i publikacji wyłącznie komentarzy najlepszych merytorycznie.

Devil May Cry 5 na PlayStation Store tańsze o 32%

Devil May Cry 5 na PlayStation Store tańsze o 32%

DMC 5 pojawiło się w Ofercie Tygodnia na PlayStation Store. Obecnie najnowszą produkcję Capcomu można kupić za 169 zł. Przypominamy, że jej wcześniejsza cena to 249 zł. Mamy tu więc do czynienia z promocją na poziomie 32%.

Dlaczego gry są usuwane ze Steama? Poznaj 9 najczęstszych powodó

Dlaczego gry są usuwane ze Steama? Poznaj 9 najczęstszych powodów

Wygaśnięcie praw do utworów muzycznych, treści seksualne, mgliste praktyki deweloperskie i niska jakość samej gry to główne, ale bynajmniej niejedyne powody stojące za zjawiskiem znikania gier z platformy cyfrowej Steam.

Ubisoft przekazało pieniądze na odbudowę Notre Dame i udostępnił

Ubisoft przekazało pieniądze na odbudowę Notre Dame i udostępniło Assassin’s Creed: Unity za darmo

Wszyscy zainteresowani powinni przygotować się na pobranie ponad 40GB danych.

Assassin’s Creed: Unity po latach. W końcu grywalny?

Assassin’s Creed: Unity po latach. W końcu grywalny?

Po odbiciu się od nowego pomysłu na kontynuowanie serii, z którą spędziłem setki godzin postanowiłem wrócić do Paryża w Assassin’s Creed: Unity. Czy w 2019 da się i warto w niego zagrać?

Okiem (psycho)fana Dragon Age Początek: dlaczego nie czekam na D

Okiem (psycho)fana Dragon Age Początek: dlaczego nie czekam na Dragon Age 4?

Z każdą kolejną częścią wszystko jest tu o kilka poziomów gorsze: dialogi, interfejs, sterowanie, zadania poboczne, rozwój postaci, system walki, towarzysze.

Gracze poniosą karę za wcześniejsze opuszczenie meczu w Apex Leg

Gracze poniosą karę za wcześniejsze opuszczenie meczu w Apex Legends

Zeszłotygodniowa aktualizacja Apex Legends oznaczona numerem 1.1. spowodowała u niejednego gracza silny stres. Po zalogowaniu się do gry odkryli oni, że ich konta zostały zresetowane.

Assassin’s Creed Odyssey to najgłupsza gra, z jaką miałem do czy

Assassin’s Creed Odyssey to najgłupsza gra, z jaką miałem do czynienia w ostatnich latach

Z grą spędziłem jakieś kilkanaście godzin i dłużej nie dałem już rady. Jest ona bowiem w moim odczuciu wyjątkowo… głupia.

Polub nas na Facebooku'u
W celu ułatwienia korzystania z serwisu, strona wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Możesz zarządzać ustawieniami plików cookies, korzystając z opcji swojej przeglądarki internetowej. Kliknij zgadzam się, aby informacja ta nie pojawiała się ponownie.
Zgadzam się