Lindsay Lohan przegrała z Rockstarem
Pamiętacie głośną sprawę, która pojawiła się jakiś czas po premierze piątej części Grand Theft Auto? Celebrytka Lindsay Lohan oskarżyła studio Rockstar o bezprawne wykorzystanie jej wizerunku w ich hicie.
Oskarżenie zostało wystosowane jeszcze w 2014 roku. Jak jednak wiadomo, sądy nie działają błyskawicznie, nawet w Stanach Zjednoczonych. W końcu jednak poznaliśmy wyrok. Jest taki, jak można było się spodziewać, nawet nie mając zielonego pojęcia o funkcjonującym prawie. Celebrytka oczywiście przegrała. Po dwóch latach sąd orzekł, że fikcyjna postać nie ma nic wspólnego z aktorką. Wymiar sprawiedliwości uzasadnił swój wyrok tym, że postać z gry nie nosi takiego samego imienia jak „gwiazdka” Hollywood, nie wygląda jak ona, a nawet nie utożsamia się z jej zdjęciem. Sąd zauważył również, że dzieło Rockstara jest dziełem fikcyjnym przepełnionym satyrą na otaczającą nas rzeczywistość i tak też powinno być traktowane.
źródło: gamespot.com
Sprawa od początku była z rodzaju tych absurdalnych. Być może aktorka chciała przypomnieć o sobie i zwiększyć swoją popularność właśnie przy okazji jednej z najbardziej wyczekiwanych premier 2014 roku. Najgorsze jest to, że proces może ciągnąć się dalej. W końcu celebrytka ma prawo odwołać się od wydanego wyroku. Z całą pewnością przypomni o sobie w ten sposób po raz kolejny. W końcu nie ważne jak o tobie piszą, ważne, żeby pisali. Wydaje się, że „gwiazdeczka” jest wierna tej niepisanej zasadzie.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!