Plotki na temat Diablo 4 podgrzewają atmosferę przed nadchodzącym BlizzConem
BlizzCon 2016 startuje 4 listopada. Już teraz pojawiają się jednak plotki, że podczas wydarzenia zostanie zaprezentowana kolejna część serii Diablo. Chociaż dużo bardziej prawdopodobne wydaje się ogłoszenie prac na odświeżoną wersją drugiej części, to część fanów nie traci nadziei na niespodziankę w postaci potwierdzenia plotek.
Jeszcze inna część fanów diabełka stawia, że na tegorocznym BlizzConie zostanie przedstawiony dodatek do części trzeciej. W Internecie najbardziej stawia się jednak na zapowiedź Diablo 4. Jest ku temu kilka powodów. Studio jest w trakcie poszukiwania nowych pracowników. Blizzard rozgląda się za utalentowanymi projektantami, animatorami, artystami koncepcyjnymi oraz reżyserami. Być może poszukiwania tych ostatnich związane jest z niedawnym odejściem Josha Mosqueira, który jak wiadomo, był reżyserem Diablo. Mimo to, część graczy zgodnie przypuszcza, że na imprezie Blizzarda zobaczy zapowiedź Diablo 4.
To jeszcze nie wszystko. Teorie spiskowe sięgają głębiej. Znacie Rhykkera? To Youtuber, który przygotował masę poradników do Diablo 3. Sam z nich bardzo chętnie korzystałem. Studio wysłało mu paczkę, w której twórca znalazł m.in. kości do gry zapakowane w skórzaną sakwę. No i się zaczęło. Jedna z nich była niewielkich rozmiarów i miała 4 ściany. Przyjęło się, że gracze używają do nazewnictwa kostek skrótu „Dn”, gdzie literka „n” oznacza ilość ścian. Czworościenna kostka to więc „D4”. To nie koniec dziwnych zbiegów okoliczności. Nadruk na kostce jest bowiem błędny. Zamiast „1”, która powinna znajdować się na prawidłowej kostce w przypadku trzech jej ścian, ma dwie „1” i jedną „4”.
Pomyłka była z całą pewnością zamierzona i wiąże się z datą rozpoczęcia eventu, czyli 4/11 albo 11/4 w amerykańskim sposobie zapisywania dat. Wnikliwi gracze zauważyli również, że 141 + 411 + 114 = 666. Czy trzeba coś więcej dodawać? Za dużo tych „przypadków”. Z całą pewnością Blizzard zaprezentuje coś nowego związanego z serią hitowych hack and slashy. Błędnie nadrukowanych kostek jest więcej. Nie tylko Rhykker dostał ją w swoim zestawie promocyjnym.
Powiem szczerze, że nie wierzę w zapowiedź nowej części. To nie w stylu studia. Jak wiadomo, na trzecią część trzeba było czekać kilkanaście lat. Moim zdaniem czwórki nie należy się spodziewać w krótszym czasie niż 10 lat od czasu premiery ostatniej części. Zamiast skupiać się na plotkach, większą uwagę zwracam na fakty. Jednym z nich jest niedawna wizyta dwóch weteranów serii, którzy pojawili się w kalifornijskiej siedzibie Blizzarda. David Brevik prowadził projekt Diablo 2, natomiast Bill Roper to były prezes studia i producent Diablo oraz starszy producent sequela. Bliższa prawdy wydaje się wersja mówiąca o odświeżeniu hitu sprzed lat.
Dużo bardziej prawdopodobne niż nowa część cyklu jest także to, że ostatnia z nich doczeka się drugiego rozszerzenia. Dowody przemawiające za tą teorią można odnaleźć w samym sklepie Blizzarda. Z okazji zbliżającego się Blizzconu studio wypuściło nowe koszulki. Jedna z nich podpisana jest jako Diablo III: Realms of Evil. Fani od razu zaczęli spekulować, że może to być tytuł kolejnego dodatku. Niekoniecznie musi tak być, może się okazać, że to po prostu sklepowa nazwa koszulki, szczególnie że znaleźć na niej można jedynie logo Diablo 3.
To wszystko to jak na razie domysły samych graczy. To, co rzeczywiście przygotowało studio z okazji dwudziestolecia serii dowiemy się najpewniej dopiero 4 listopada podczas trwania eventu. Ja najbardziej liczę na nowy dodatek do Diablo 3, a Wy?

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!