Diablo 3 - zamiast kompletnego dodatku dostaniemy nową klasę postaci
Nie tak miało być. Blizzard zawiódł graczy spędzających godziny na szlachtowaniu wszelkiego rodzaju potworów podchodzących z dna piekła. Sam także liczyłem, że na tegorocznym BlizzConie zostanie zapowiedziany pełnoprawny dodatek do Diablo 3. Niestety, tak się nie stało. Nie oznacza to jednak, że gracze nie dostaną żadnych nowości. Zamiast nowego aktu dostaniemy zaledwie nową klasę postacie, nowego zwierzaka, dwa dodatkowe sloty na postaci, dwie dodatkowe zakładki skrzyni, proporzec, sztandar i symbol na sztandarze, ramkę portretu oraz zawartość znaną z oryginalnego Diablo. Niestety to ostatnie będzie dostępne tylko przez ograniczony czas.
Skupmy się głównie na największej atrakcji, czyli dodaniu klasy nekromanty. Według wielu graczy w podstawce zamiennikiem nekromanty był już szaman. Ciężko nie odnieść takiego wrażenia, wszak jego styl (a przynajmniej jeden z buildów) opiera się na przywołaniu armii chowańców, która załatwi za nas większość przeciwników. Również cała fabularna otoczka oraz umiejętności związane z duchami, oraz nieumarłymi sprawiały wrażenie, że klasa szamana zastępuje nekromantę znanego z drugiej części Diablo. Okazało się jednak inaczej. Kapłani Rathmy powracają do gry, co z całą pewnością ucieszyło sporą część graczy. Muszę przyznać, że nigdy nie grałem tą klasą, ale materiał wideo zaprezentowany przez Blizzarda bardzo mnie do tego zachęcił.
Jak zapewne orientuje się większość miłośników gier komputerowych nekromancja opiera się na czerpaniu mocy ze śmierci, co pozwala wskrzeszać armie wojowników, które pozostają pod naszymi rozkazami. Nie oznacza to jednak, że wszystko zrobią za nas. Przy okazji nekromanty nie mogło zabraknąć umiejętności, która pozwoli nam na zdetonowanie zwłok znajdujących się w pobliżu. Autorzy podjęli się również wyjaśnienia różnic pomiędzy szamanem a nekromantą. Według nich zdolności szamana bazują na duchowym powiązaniu z Bezkształtną Krainą. Pozwala im to na kontrolowanie stworzeń znanych z dżungli i przyzywanie nieumarłych zwierzaków, które nie grzeszą inteligencją. Po nekromantach można zaś oczekiwać znacznie mroczniejszego stylu rozgrywki, który daje większą potęgę nad kontrolowaniem przyzwanej armii. Ich moce opierają się bowiem na krwi i kościach. Wskrzeszona armia wypełni każdy rozkaz świadomego i poważnie podchodzącego do swoich zadań władcy. Nie ma z nimi żartów.
Mimo że klasa nekromanty pojawiła się już we wcześniejszej części serii Diablo, nie czeka nas jej kalka. Doczekamy się nowości, które wprowadzą dużo świeżości. Najpełniej można zauważyć to w liście umiejętności, jakimi dysponuje nowy nekromanta. Wśród nich znajdziemy Kościaną Włócznię, którą można opisać jako wystrzeliwany pocisk penetrujący wszystkie cele, które znajdują się na jego drodze; Wyssanie krwi, które jest zarówno umiejętnością zadającą obrażenia jak i leczącą naszą postać; Napływ krwi to umiejętność podobna do teleportacji znanej u maga, nie wiemy, czy wiążą się z nią jakieś dodatkowe właściwości; Ożywienie szkieletów, oprócz oczywistego działania, zdolność pozwala wydanie rozkazu do ataku naszej armii szkieletów na wybranego przez nas przeciwnika.
Pakiet Przebudzenie Nekromantów, bo właśnie tak nazywać będzie się najnowsze DLC (słowo dodatek nie przechodzi nam przez gardło) do Diablo III pojawi się w bliżej nieokreślonym czasie w 2017 roku. Nieznana jest również cena, jaką przyjdzie nam zapłacić za nową klasę. Wiadomo natomiast, że nową zawartością cieszyć się będą jedynie osoby, które posiadają podstawkę Diablo III wraz z dodatkiem Reaper of Souls. To w przypadku graczy pecetowych, od konsolowców wymaga się posiadania Ultimate Evil Edition wydanego na Xbox One oraz PlayStation 4.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!