Historia o tym, jak to skargi fanów doprowadziły do tego, że Resident Evil wrócił do swoich korzeni
W siódmej części nie brakuje całej masy nowości, zostały jednak one zgrabnie wymieszane z tym, co w serii Resident Evil było od początku. Przyczynili się do tego sami fani. Resident Evil 7 debiutuje w tym tygodniu, a wraz z nim nowe perspektywy dla szacownej serii survival horrorów. Tryb dla pojedynczego gracza będzie odegrany w całości w pierwszej osobie. Powrót do korzeni wiąże się z położeniem nacisku na straszenie graczy i zagadki. Dlaczego Capcom zdecydował się porzucić koncentrowanie się na akcji znane z nowszych gier Resident Evil na rzecz napięcia i niedoboru zasobów? Dowiadujemy się tego z najnowszych filmików na GameSpot. Kilku z developerów przyznało, że po szóstej części przyszed
„Po naszym szóstym Resident Evil otrzymaliśmy dużo informacji zwrotnych od naszych fanów” - przyznał producent wykonawczy Jun Takeuchi. „Myślę, że wiele osób zakochało się w grze. Jednocześnie wiemy, że wiele spośród fanów pomyślało, że zaszliśmy za daleko na drodze do action horroru. Spora część z nich liczyła na tradycyjny survival horror. To był świetny moment, ponieważ wewnętrznie również czułem, że to jest dla nas czas, aby po prostu zrobić krok do tyłu i ponownie przemyśleć, co oznacza dla nas survival horror i czym ma być Resident Evil”.
Kilku deweloperów w Capcom, w tym sam dyrektor Koshi Nakanishi poczuł, że nadszedł czas, aby spojrzeć na serię i spróbować dowiedzieć się, co powoduje, że Resident Evil zdobył taką popularność. Producent serii Masachika Kawata zwrócił uwagę na to, jak scenarzyści Resident Evil 4 kompletnie zmienili formułę serii, wyrzucając z gry całe wcześniejsze elementy i zdecydowali się na coś zupełnie nowego. Dziesięć lat później Kawata mówi, że nadszedł czas, aby Capcom podążył tą drogą po raz kolejny. Pomimo powrotu do korzeni Kawata twierdzi, że wprowadzenie widoku z pierwszej osoby dostarcza „głębszego zanurzenia” do horroru. Takeuchi powiedział, że „powrót do rzeczy znanych z początków serii nie mógł po prostu oznaczać skopiowaniem przestarzałych mechanik z pierwszych części”.
„Najbardziej naturalna ewolucja, która zrodziła się w mojej głowie, zakładała, że jak jako gracz powinienem jak najbardziej wczuć się w bezpośrednie poczucie strachu i atmosfery oraz czuć, że postać przez cały czas pozostaje w bardzo dużym niebezpieczeństwie. Naturalne dla mnie było to, że perspektywa pierwszej osoby najbardziej naturalnie odda ten klimat i wpasuje się w przyszłość survival horroru, a my jednocześnie pozostaniemy wierni korzeniom serii.” W czasie pomiędzy Resident Evil 6 (2012) a najnowszą, siódmą częścią niezależni deweloperzy podjęli temat horrorów na inne sposoby. Gry takie jak Outlast, Amnesia i Slender stały się bardziej przerażające niż horrory napakowane akcją jak np. Resident Evil 5 i Dead Space 3.
Takeuchi przyznał, że oglądanie rosnącej popularności gier indie z gatunku horroru było „pozytywnym doświadczeniem”, ale nie ma zbyt wielu gier, które są tak naprawdę takie, jak Resident Evil. Uważa on więc swoją serię za pewnego rodzaju unikat. Skąd takie przekonanie? Resident Evil to zdaniem twórcy survival horror, podczas gdy wiele z gier indie jest nastawionych tylko i wyłącznie na straszenie. Różnic, jak wyjaśnia, polega na tym, że horrory skupiają się w całości na wywoływaniu ciarek na plecach grających natomiast Resident Evil daje środki do walki z zagrożeniem. „Nawet przy ograniczonych zapasach masz zamiar zmierzyć się ze swoimi lękami i w pewnym momencie je pokonać”
Cały dokumentalny GameSpot mówi więcej na temat tego jak oryginalny Resident Evil miał wpływ na przyszłych programistów i o tym jak Capcom na jego podstawie wymyślił serię na nowo zachowując kluczowe elementy należące do korzeni serii. Zapraszamy do oglądania tutaj i przypominamy, że Resident Evil 7 miał dzisiaj swoją premierę. Gracie już?

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!