Tajemniczy licznik odlicza czas do oficjalnej zapowiedzi Planescape Torment: Enhanced Edition?
Tak sądzi niemal całe środowisko miłośników gier komputerowych i growych dziennikarzy. W ramach ostrożności zdecydowaliśmy się jednak na pozostawienie znaku zapytania w tytule. Licznik odmierzający czas (w chwili pisania zostało kilkanaście godzin) pojawił się na stronie internetowej planescape.com. Na to, że doczekamy się odświeżonej wersji gry PRG, którą wielu uważa za najlepszą w historii swojego gatunku, wskazuje adres strony, na której umieszczono licznik oraz zakodowana wiadomość, którą można znaleźć w jej źródle. Dziś późnym wieczorem (22.00) poznamy prawdę.
Treść zakodowanej wiadomości to PSTEE. Chyba nie ma wątpliwości, że chodzi o PlaneScape Torment: Enhanced Edition. Oznaczałoby to niemałe święto dla wszystkich miłośników klasyków. Zaledwie wczoraj Blizzard zapowiedział odświeżenie pierwszego Starcrafta. Jeszcze więcej powodów do radości mają fani samego Tormenta. W końcu niedawno pojawiła się kolejna część zatytułowana Tides of Numenera. Jest to bardzo dobra produkcja, ale raczej ma marne szanse na uzyskanie statusu kultowej. Ten na pewno widnieje przy oryginale, który miał swoją premierę w 1999 roku. Musicie mieć świadomość, że wypuszczone w lutym Tides of Numnera nie korzysta z uniwersum znanego z oryginału od Black Isle Studios.
Adres strony internetowej i zakodowana wiadomość to niejedyne oznaki tego, że remaster Planescape Torment zbliża się dużymi krokami. Świadczą o tym również dwa screenshooty, które rzekomo pochodzą z odświeżonej wersji hitu sprzed lat. Do sieci wpuścił je człowiek, który podaje się za testera Enhanced Edition. Jeszcze jednym zwiastunem tego, na co czekają obecnie wszyscy fani RPG-ów, jest fakt, że w ostatnich latach odświeżono wiele klasyków. Wśród nich znalazły się takie perełki jak obie części Baldur's Gate oraz Icewind Dale. Autorami remasterów było studio Beamdog. Nie mamy wątpliwości, że jeśli PST:EE rzeczywiście powstaje, to właśnie ta ekipa się tym zajmuje. To właśnie Beamdog podało informacje o witrynie z licznikiem.
Podobnie jak we wcześniejszych produkcjach studia tak i w przypadku upiększonej wersji Tormenta nie ma co liczyć na pełen remaster. Obstawiamy, że poprawiona zostanie jedynie warstwa graficzna. Ewentualnie pojawią się jakieś małe dodatki w warstwie fabularnej (byleby nie za dużo, to co studio wprowadzało od siebie było zabugowane, a potem długo czekaliśmy na łatki). Największym fanom oryginału to jednak wystarczy do szczęścia. Dla nich pierwszy Torment to świętość ogrywana po dziś i nie pozwolą w nim za dużo namieszać. Beamdog ma tego świadomość.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!