Call of Duty: WWII – sprawdź, co ujawnili twórcy podczas oficjalnej prezentacji. Cała masa nowych informacji, trailer i screeny
Oficjalna prezentacja Call of Duty: WWII to już historia. Chociaż nie pokazano wszystkiego, na co liczyli gracze, bo zabrakło gameplayu i szczegółów na temat trybu multiplayer to i tak zostaliśmy zasypani lawiną nowych informacji, które tym razem pochodziły z pierwszej ręki. Czego się dowiedzieliśmy?
Wiemy, że głównym bohaterem kampanii dla pojedynczego gracza ma być niedoświadczony żołnierz Ronald „Red” Daniels. Wojak zdaje się być przerażony całą sytuacją. Stoi za tym z pewnością brak pewności co do swoich umiejętności. Szkolenie bojowe było przeprowadzone na szybko i „po łebkach”. Opowiedziana historia ma być bardziej dojrzała i dobitnie ukazać nam okropieństwo wojny, a także silną braterską więź, która niejednokrotnie była podstawą przetrwania niejednego oddziału, w tym 1 Dywizji Piechoty „Fighting First”, do którego należy żołnierz armii USA, którym pokierujemy. Mimo że kampania ma być „na poważnie”, to nie mogło zabraknąć znaku rozpoznawczego cyklu, czyli akcji przedstawionej w filmowy sposób. Wybuchy też będą. Skąd ta pewność? Spójrzcie sami, na prezentacji premierę miał trailer, który świadczy o tym, że już 3 listopada będziemy mieć do czynienia z najlepiej wyglądającą drugowojenną produkcją w historii gier wideo.
W materiale widzimy m.in. lądowanie w Normandii, co jest potwierdzeniem plotek, że misja ta pojawi się w kampanii. Wiemy, że oprócz Normandii pojawi się także misja, w której wraz ze swoim oddziałem Daniels weźmie udział w ofensywie w Ardenach. W następnych ujęciach mamy okazję bardziej poznać oddział. Kolejnym przeciekiem, który został oficjalnie potwierdzony przez Sledgehammer Games podczas eventu jest ten mówiący, że w singleplayerze będziemy walczyć jedynie na obszarze Europy i to w ostatnich miesiącach militarnych działań. Ja nie widzę w tym żadnego problemu i jest to dla mnie plus. Twórcy obiecują, że teren walk będzie różnorodny, raz wprowadzą nas do lasu, a innym razem wyprowadzą na ulice miast Francji i Belgii. Będziemy wyzwalać Paryż!
Nie podoba mi się za to sposób, w jaki studio próbuje nam wbić do głowy, że dużo zależy od naszych kompanów i na wojnie nikt nie walczy sam. Wydaje mi się, że takie poczucie mielibyśmy, gdyby zadbano o naprawdę przyzwoite AI naszych towarzyszy, a nie mechanizm, który zmusi nas do żebrania o... apteczkę, czy dodatkową amunicję. Nowy CoD kończy z systemem automatycznego odnawiania życia. Bardzo ciepło przyjąłem natomiast wiadomość o tym, że powstanie druga kampania, która jest przeznaczona do przejścia wraz ze swoimi znajomymi w trybie kooperacji. Na takiego co-op czekałem w serii Call of Duty. Twórcy wspominają także, że duży nacisk stawiają na realizm. Nie wiemy jednak, co dokładnie mają na myśli. Wiadomo natomiast, że w tej sprawie twórcy kontaktowali się z weteranami II Wojny Światowej.
Niestety bardzo mało informacji podano na temat trybu multiplayer, który jak zawsze ma być daniem głównym. Podania więcej szczegółów możemy spodziewać się podczas targów E3 2017. Tymczasem Sledgehammer Games ujawniło, że w Call of Duty: WWII pojawi się nowy tryb nazwany War mod. W nim to staniemy do walki w najbardziej znanych lokacjach II Wojny Światowej. Wyróżnikiem tego trybu mają być konkretne cele, które będą musieli wypełnić sami gracze. W multiplayerze pojawi się również nowość w postaci bazy głównej. Według pierwszych opisów ma być to miejsce, w którym będziemy mieli możliwość nawiązywania kontaktów z innymi fanami CoD-a, pochwalenia się zdobytymi na placu boju medalami oraz zaszpanowania wyglądem swojego żołnierza. Od razu na myśl przyszedł mi sklepik, w którym za prawdziwe pieniądze kupimy nowy kamuflaż hełmu. Zobaczymy, jak będzie.
Gra ukaże się na wszystkie główne platformy, czyli PC, PlayStation 4 oraz Xbox One. Premiera już 3 listopada. Po prezentacji słychać niemal same pozytywne głosy. Wygląda na to, że powrót do czasów drugiego z globalnych konfliktów to coś, na co czekali fani. Sam się kiedyś do nich zaliczałem, ale nie podobało mi się, w jakim kierunku poszły najnowsze części Call of Duty. WWII to jednak co innego i po wielu latach znowu kupię produkcję z serii pierwszoosobowych strzelanek od Activision.
Porcja nowiuśkich screenów:
Jak wrażenia po prezentacji?

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!