System Shock Remastered – czy warto wesprzeć Night Dive Studios?
Odświeżenie gry, która wpisuje się w klasykę łączącą gatunek FPS z RPG-iem zapowiedziano już ponad pół roku temu. Zadania podjęło się studio Night Dive Studios. Początkowy postęp prac nie był zbyt często komentowany przez samych twórców. Do czasu. Zebraliśmy dla Was wszystko, co wiadomo do tej pory o powstającej produkcji. Okazuje się, że to i Wy możecie przyczynić się do tego, że zostanie ukończona.
Zostanie ona bowiem w części sfinansowana ze środków pochodzących ze zbiórki na popularnym Kickstarterze. Ta rozpoczęła się już w tym tygodniu. Dokładnie 29 czerwca. Jak już wspominaliśmy, twórcy niechętnie dzielili się wynikami swojej pracy. Nie oznacza to jednak, że nie pokazali nam niczego. Już w marcu mogliśmy zobaczyć zapis wideo z rozgrywki.
Nowy System Shock nie ograniczy się wyłącznie do zmian w oprawie graficznej. Studio zaplanowało także gruntowną przebudowę interfejsu gracza oraz podkręcenie klimatu poprzez położenie większego nacisku na elementy, które mogą nas przerazić i straszyć. Bez obaw jednak produkcja nie stanie się nagle horrorem. Gęsty klimat będzie jednak czuć jeszcze bardziej, co zaliczamy do plusów.
Nie tak dawno temu opublikowano również nowe screenshoty. Silnik, na jakim powstaje gra to znane i popularne w środowisku Unity. Jednak mimo to, że grafika w odświeżonym System Shocku powstaje praktycznie od nowa to z całą pewnością gra w momencie swojej premiery nie powali nas na kolana z powodu tego, jak wygląda. Nie zrozumcie nas jednak źle. Tytuł nie wygląda fatalnie. Ponadto nie samą grafiką gracz żyje. W przypadku tej produkcji najważniejszy będzie klimat, a ten wręcz wylewa się z zaprezentowanych obrazków.
źródło: dsogaming.com
Już od tego tygodnia każdy z nas może przemierzać mroczną stację kosmiczną i wykończyć kilka potworów. W dniu, w którym wystartowała zbiórka twórcy udostępnili także wersje demonstracyjną już nie System Shock Remastered, ale po prostu System Shock'a. Autorzy zdecydowali się na usunięcie niepotrzebnego ich zdaniem dopisku. Dowiedzieliśmy się także, że pojawi się pudełkowa wersja kolekcjonerska, a najwięksi fani kultowej produkcji sprzed 20 lat będą mogli zagrać w nową wersję na laptopach od Razera. Sprzęt zostanie stylizowany właśnie w duchu System Shock'a. Boimy się nawet myśleć o jego cenie.
Wymagania, jakie poznaliśmy przy okazji udostępnienia wersji demo, nie są zbyt wielkie. Przynajmniej te minimalne. Zawarte na karcie gry w serwisie Steam prezentują się następująco:
Minimalne wymagania sprzętowe
- System operacyjny: Windows 7/8.1/10 (64-bitowy)
- Procesor: Intel Core i5-2400/AMD FX-8320 lub lepszy
- Pamięć: 8 GB RAM
- Karta graficzna: NVIDIA GTX 670 2GB/AMD Radeon HD 7870 2GB, lub lepsza
- DirectX: wersja 11
- Wolne miejsce na dysku: 2 GB
Co innego w przypadku tych zalecanych. Powód do zastanowienia się daje, aż 16 GB wymaganego RAM-u. Mamy wrażenie, że twórcy podeszli do zalecanej konfiguracji bardzo ostrożnie i nieco przesadzili. Nasze domysły opierają się na obserwacjach jakości grafiki, która jest co prawda całkiem niezła, ale wątpimy, że wyciśnie ostatnie soki z GTX-a 970. Do głowy przychodzi nam jeszcze możliwość, że gra będzie słabo zoptymalizowana, stąd takie wymagania:
Zalecane wymagania sprzętowe
- System operacyjny: Windows 7/8.1/10 (64-bitowy)
- Procesor: Intel Core i7-3770/AMD FX-8350 lub lepszy
- Pamięć: 16 GB RAM
- Karta graficzna: NVIDIA GTX 970 4GB/AMD Radeon R9 290 4GB, lub lepsza
- DirectX: wersja 11
- Wolne miejsce na dysku: 2 GB
Tuż przed startem zbiórki pojawił się również nowy gameplay:
Po jego obejrzeniu rodzi się pytanie, po co twórcom w ogóle dodatkowe pieniądze na produkcje? Cel, jaki wyznaczyli autorzy to 900 tysięcy dolarów. Już w momencie pisania tego tekstu uzbierali ponad 30% całej sumy. Widać, że postęp prac jest już bardzo zaawansowany, a niektóre z mechanik są naszym zdaniem kompletne. W nowym System Shocku, bo sami twórcy twierdzą, że jest to bardziej reboot niż odświeżenie produkcji. Możemy jednak zauważyć elementy, które królowały w „czasach gdy gry były lepsze”. Oldschool widać m.in. w klasycznym pasku wskazującym poziom naszego zdrowia, oraz gdy otworzymy ekran z ekwipunkiem.
Oryginał pochodzi z 1994 roku, a więc wypadałoby nieco przybliżyć to czym jest System Shock. Tytuł stworzony przez Looking Glass Technologies był produkcją nad wyraz udaną, chociaż przyćmiła go nieco sława drugiej części. Jedynka opowiada o wydarzeniach z dalekiej przyszłości. Postać kierowana przez gracza jest hakerem, który dostał za zadanie włamanie się do sztucznej inteligencji nazwanej Shodan. Jest to główny element nadzorujący działanie stacji kosmicznej Cytadela. Naszym celem jest wykradzenie cennych danych. Czy wiecie, co było dalej? Zawiązanie fabuły jest jak najbardziej przewidywalne. Oczywiście sztuczna inteligencja wymyka się spod kontroli i przejmuje całkowitą kontrolę nad Cytadelą. Załoga zostaje zamieniona w potwory. Tak zaczyna się nasza walka o przetrwanie. Jak mogliście zauważyć na filmiku sporą część rozgrywki stanowi łamanie zabezpieczeń.
Nadeszła pora, aby odpowiedzieć sobie na pytanie postawione w tytule. Chociaż nigdy nie grałem w oryginalną część System Shock'a (znam tylko dwójkę) nie mam wątpliwości, że ta nie zawiedzie największych fanów. Dużą rolę odegra tutaj sentyment. Istnieje duża szansa, że przysiądą do niej osoby, które stanowią inne pokolenie graczy. Z tym może być jednak nieco gorzej. Nie powiemy, że produkcja jest toporna, ale duch zamierzchłych czasów jest w niej widoczny. Dla jednych to będzie plus, a inni odbiją się od tego typu rozgrywki i powrócą do bardziej dynamicznych, współczesnych tytułów, gdzie eksplozje można zaobserwować raz na kilka sekund.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!