Wypróbuj Evolve za darmo!
Łowcy kontra obcy. Konflikt osadzony w realiach science-fiction miał rozpalać szare komórki graczy i ich myszki do czerwoności. W końcu kluczowa jest tutaj kooperacja i jak to bywa w sieciowych FPS-ach refleks. Szczególnie że gracz kieruje tu zarówno łowcami, jak i samym obcym. To wszystko od twórców serii Left 4 Dead. Gra miała swoją premierę ponad rok temu, ale nie stała się hitem na miarę poprzednich produkcji studia. Co zawiodło?
Nie będziemy się skupiać na samej rozgrywce. Jak wiadomo, gusta są różne. Podstawowym czynnikiem, który zablokował popularność tytułu, było to, że zdaniem wielu była ona nastawiona wyłącznie na przyniesienie twórcom jak największych zysków. Jasne, nic nowego, w końcu gry komputerowe to biznes, ale wszystko ma swoje granice. Płacić było trzeba za season passy, dziesiątki DLC, które sprawiały wrażenie fragmentów kodu, które zostały wyrwane z podstawowego kształtu gry, a na tym nie koniec. Gra dodatkowo korzystała z systemu mikropłatności. Na całe szczęście koniec z tym. Evolve przeszło na model free-to-play.
Na początku był licznik, który odmierzał czas na internetowej stronie produkcji, Nikt nie wiedział, jaka informacja zostanie podana, gdy dobije on do zera. Podejrzenia wielu okazały się jednak słuszne i produkcją można cieszyć się bez potrzeby wydawania na nią pieniędzy. Wydaje się, że to była ostatnia deska ratunku. Serwery już od dłuższego czasu świeciły pustkami. Nie oznacza to bynajmniej, że gracze masowo zaczęli odchodzić od tytułu. Problem był taki, że już od momentu premiery nie było ich zbyt wielu. Wraz z wypuszczaniem kolejnych płatnych rozszerzeń stan ten ulegał pogorszeniu.
Twórcy poszli po rozum do głowy i oprócz zmiany modelu biznesowego potwierdzają, że sama rozgrywka zostanie nieco przebudowana. Największe zmiany dotkną interfejsu gracza. Dodatkowo poprawione mają zostać mapy. Tytuł będzie można odpalić także na słabszych komputerach. Jest to związane z podjęciem decyzji o zoptymalizowaniu silnika gry. Ma to również przyśpieszyć wczytywanie się map.
Zawsze przy przejściu gry, która była płatna na model free-to-play pojawia się pytanie: a co z tymi, którzy władowali w grę niemałe pieniądze? Znamy odpowiedź i na to pytanie. Otóż gracze, którzy kupowali dodatkową zawartość, mogą liczyć na to, że ich postęp zostanie w całości przeniesiony do nowej wersji gry. To nie koniec. Osoby takie mogą również spodziewać się bonusowych przedmiotów, które zostaną przekazane im w formie podziękowania oraz dostępu do specjalnych funkcji. Nie znane są jednak jeszcze szczegóły. Czy płacących to usatysfakcjonuje? Dowiemy się dopiero za jakiś czas.
Wygląda, że próba reanimacji tytuły udała się, nie wiadomo tylko, jak długo będzie żyć sam pacjent. Krótko po tym, jak pojawiła się darmowa wersja Evolve (mikropłatności oczywiście zostają) gracze dosłownie rzucili się do masowego ściągania jej na swoje dyski. Przed informacją o przejściu na free-to-play grupa fanów liczyła na Steamie niecałe 3 tysiące graczy. Teraz to już 182 tysiące. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że zainteresowanie grą wzrosło o 6733%! Śmiemy twierdzić, że jeśli trend napływania nowych graczy utrzyma się studio zarobi dużo więcej na samych mikropłatnościach niż w przypadku wypuszczania płatnych DLC. Nie jest to jednak takie pewne. Sama gra nie jest bowiem produkcją wybitną, jeśli chodzi o rozgrywkę. Większość miłośników pracy w grupie powinna się jednak dobrze bawić. Jeszcze więcej frajdy będzie, gdy zaprosimy do gry naszych znajomych, a nie przypadkowe osoby z matchfindingu.
Drugie podejście do Evolve twórcy zdecydowali się uświetnić nowym trailerem, która ma zachęcić wszystkich niezdecydowanych. My jak najbardziej polecamy ściągnąć sobie produkcje i ją sobie testować. W końcu nic za to nie płacimy, a ryzykujemy wyłącznie długimi godzinami świetnej zabawy.

Brak komentarzy do artykułu - Twój może być pierwszy!